Przepis na życie

Z pokolenia na pokolenie wręczamy sobie wzajemnie stare zeszyty, zapiski ze składnikami, proporcjami i czynnościami. Wszystko to robimy po to, aby móc jeść ze smakiem. Dzięki temu nie musimy od nowa odkrywać dań, trudzić się,  gdyż zrobili to nasi przodkowie. Dodatkowo pokazujemy, że wysiłek innych nie poszedł na marne. Oszczędzamy sobie czas. Czasami przydałby się taki przepis na życie, gdyż mam wrażenie, że niektórzy tego potrzebują. Co byłoby u mnie? Nauka o szanowaniu innych, a w tym rodziców. Strasznie irytują mnie osoby, które na swoich rodziców mówią "starzy". Gdzie podziało się podziękowanie za wychowanie, za trud włożony i serce? W takim brulionie swoje miejsce powinna znaleźć nauka o marnowaniu czasu. Momentami człowiek, chcąc wykorzystać swoje życie, czas, marnuje go z nieświadomością. Znam to dobrze z własnego przykładu. Taki człowiek robi rzeczy, które wydają się potrzebne, a w istocie są zbędne. Przykładem może być prowadzenie pamiętnika. Z dnia na dzień zapisujesz kolejną stronę, ale ani razu nie wróciłeś do poprzednich dni, nie przeczytałeś, nie wspomniałeś. Musimy uważać, gdyż czasami to, co robimy, nie ma sensu i jest strata czasu, a nawet nerwów. Takie drobnostki powinny zaistnieć w przepisie, ale najważniejsza rzecz, która powinna się tam znaleźć to rady. Wskazówki dotyczące unikania bólu. Aczkolwiek zdaje sobie sprawę, że nawet wytłuszczone i pogrubione litery nie zmieniłyby nic. Ludzie nadal robiliby, co chcieli i napotykali na smutek i łzy. Mimo życia bez problemów zapisanego na kilku kartkach człowiek z tego nie skorzysta, albowiem najlepiej uczy się na błędach. Co znajdzie się w Twoim przepisie?


body - Shein

 KONKURS! 
Jeżeli chcesz, abym wypromowała Twojego bloga, to weź udział w konkursie. Wystarczy podać cenę powyższej rzeczy oraz link do swojego bloga w komentarzu. Ja wylosuję trzy blogi i polecę je w przyszłym poście. Powodzenia ;)

Polecam:

  
prywatny facebook - INSTAGRAM - TUMBLR  - Snapchat: rilseee
Zobacz więcej >

Życie = interwały

Tytuł może wskazywać na to, iż dzisiejsza tematyka to: treningi są życiem. Osoby uprawiające sport zgodzą się z tym, aczkolwiek nie o to znaczenie mi chodzi w tym wpisie i nie zamierzam opowiadać o ćwiczeniach. Chciałabym zwrócić uwagę na podobieństwo, związek wskazany w tytule. Każdy człowiek przeżywa kilka etapów w swoim życiu. Dzieciństwo stanowi rozgrzewkę do pełnego, dalszego życia. Z każdym dniem jest trudniej. W pewnych momentach bywa tak źle, że chciałbyś, aby to wszystko się skończyło. Gdy przetrwasz bycie nastolatkiem, dorosłość i dojdziesz do starości, to czeka Cię już tylko rozluźnienie po całym życiu. W każdym z powyższych etapów zachodzą podobne cykle, podobne zadania, tylko z różnym poziomem trudności. Tak liczne podobieństwa podpierają moje stwierdzenie. Do życia tak jak do treningu trzeba podchodzić z chęcią, zaangażowaniem i siłą. Tylko tak uda nam się dotrwać do końca i nie przerwać w połowie. Nie ma co się przejmować, jeśli coś nie jest dokładnie tak, jak chcemy, albo występują trudne chwile. Tak musi być, a my musimy stawiać temu czoło. Tylko od nas zależy czy sprostamy temu wielkiemu treningu i z jakim rezultatem go zakończymy. Powodzenia!

spodenki - Rosegal  |  sznurówki - Rosegal  |  separator do palców - Rosegal

 KONKURS! 
Jeżeli chcesz, abym wypromowała Twojego bloga, to weź udział w konkursie. Wystarczy podać cenę powyższych rzeczy oraz link do swojego bloga w komentarzu. Ja wylosuję trzy blogi i polecę je w przyszłym poście. Powodzenia ;)


  
prywatny facebook - INSTAGRAM - TUMBLR  - Snapchat: rilseee
Zobacz więcej >

CK, Gucci, Armani - Glantier

Zawsze chciałam posiadać perfumy od gwiazd, aczkolwiek widok ich ceny bywa przerażający.  Niedawno usłyszałam o firmie Glantier. Kompozycje zapachowe powstają w efekcie bardzo starannego doboru nut zapachowych i wywodzą się z Grasse - światowej stolicy perfumiarzy. W bardzo atrakcyjnej cenie oferują możliwość posiadania wielu pięknych kompozycji zamkniętych w ekskluzywnych flakonach. W  ofercie znajdują się wody perfumowane odpowiadające zapachom znanych marek. Perfumowanie, czyli zawartość ekstraktów zapachowych w tych produktach sięga 18%, co gwarantuje niezwykłą trwałość i intensywność zapachu, którym możemy się cieszyć przez długie godziny. Gdy otrzymałam swoje zamówienie, cała paczka promieniowała pięknymi zapachami. Do mnie trafiły perfumy Glantier-492 kwiatowe, czyli odpowiednik "Cerruti 1881". Zapach jest przepiękny, mocny i bardzo trwały. Zakochałam się w nich! Dodatkowo otrzymałam dziesięć próbek perfum, które są odpowiednikami m.in. damskie: Callvin Klein "Euphoria", Chanel "Coco Mademoiselle" czy męskie: Paco Rabanne "1 Million", Giorgio Armani "Acqua di Gio". Jestem bardzo zadowolona, gdyż nie muszę wydawać 399zł na perfumy, ponieważ mogę mieć już je za 49zł! Wszystkie zapachy są w tej samej cenie, a jakość odpowiada najdroższym odpowiednikom. Wydaje się to dziwne, aczkolwiek w paczce otrzymałam kilka katalogów i wyczytałam, że większość ceny to butelka, reklama. Stąd wywodzą się kosmiczne ceny. Naprawdę polecam Glantier. Po co przepłacać, gdy można mieć piękne zapachy w niższych cenach? Polecam bardzo! Istnieje wiele grup zapachowych, znajdziesz coś dla siebie.
Polecam:

  
prywatny facebook - INSTAGRAM - TUMBLR  - Snapchat: rilseee
Zobacz więcej >

Szwecja!|best American flag tops for sale

 W sklepie dresslily znajduje się dużo nowych rzeczy w dziale "best American flag tops for sale". 
Nareszcie mam czas opowiedzieć Wam o moich wakacjach, a w zasadzie rozpoczęciu. Co prawda minął już miesiąc, a ja czuję, jakby to było zaledwie parę dni temu. Pod koniec czerwca wybrałam się na tygodniowe wakacje z rodziną. Na początku zaplanowany był rejs z Gdyni do Szwecji. Pierwszy raz płynęłam tak ogromnym statkiem. Mieliśmy zapewnione kajuty. Podróż trwała od 21 do 7 rano, ale nie było czasu na nudę, gdyż na pokładzie znajduje się wiele atrakcji. Sklepy, dyskoteki, restauracje, pokoje gier itd. Po dotarciu na miejsce mieliśmy cały dzień na zwiedzanie. Karlskrona to piękne miejsce. Od razu zauważyłam różnice w kulturze. Chodząc po ulicach, miałam wrażenie, że jestem tam sama. Dopiero po południu zaczęli pojawiać się inni mieszkańcy. Najbardziej spodobał mi się fakt, że nie ma mowy o kradzieżach. Ludzie wszystko zostawiają "wolne", a nikt im tego nie zabierze. Nawet roweru nikt nie przypina. Skorzystaliśmy z okazji i popłynęliśmy na wyspę Aspö. Powrotny statek wyruszył również o 21, z tym że byliśmy w Gdyni na 7:30. Pojechaliśmy do Darłówka, aczkolwiek po drodze wstąpiliśmy do Ustki. W Darłówku byliśmy pięć dni. Zwiedziłam Darłowo, a w drodze powrotnej wstąpiliśmy do Torunia. Cały wyjazd spędziłam w miłym towarzystwie i w miłej atmosferze. Uwielbiam zwiedzać, gdyż to pozwala oderwać mi się od codziennej rutyny. Mam nadzieję, że u Was wakacje również są jak najlepsze. Zapraszam do oglądania dużej ilości zdjęć! Chętnie wracam tam wspomnieniami. 
KLIK  |  KLIK  |  KLIK  |  KLIK 

 KONKURS! 
Jeżeli chcesz, abym wypromowała Twojego bloga, to weź udział w konkursie. Wystarczy podać cenę powyższych rzeczy oraz link do swojego bloga w komentarzu. Ja wylosuję trzy blogi i polecę je w przyszłym poście. Powodzenia ;)

  
prywatny facebook - INSTAGRAM - TUMBLR  - Snapchat: rilseee
Zobacz więcej >
R I L S E E E © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka