Zadbaj o siebie z Born Pretty Store!

Hej! Wielkimi krokami zbliżają się wakacje. Pozostało zaledwie kilka tygodni szkoły. Niedługo zaczniemy się opalać, więc trzeba trochę o siebie zadbać. Na pewno kojarzycie firmę Born Pretty Store, gdyż ta firma pojawiła się już kilka razy u mnie na blogu. Przeważnie pokazywałam Wam biżuterię. Tym razem chcę przedstawić Wam ten sklep w innym świetle. Postanowiłam wypróbować inny dział, a mianowicie pielęgnację, kosmetyki. Jako że nie maluję się jeszcze (nakładam tylko troszkę pudru) wybrałam dla siebie krem do rąk, lustereczko oraz masażer do ciała. Trzeba w końcu wziąć się za siebie. Tym razem kontaktowała się ze mną przemiła Alicia. Z paczki jestem jak najbardziej zadowolona. Jeżeli chcecie być na bieżąco z wszelkimi promocjami, zapraszam do pobrania tej oto aplikacji - Klik. Niestety aplikacja jest tylko na iPhony. Na tej aplikacji znajdują się przedmioty w niższej cenie niż na stronie internetowej. Teraz przejdźmy do mojej przesyłki :)
Zobacz więcej >

Budget proposal is a frugal

Są takie dzieci, które dostają pieniądze na wszystko. Rodzice ich rozpieszczają, więc pociechy nie muszą się o nic martwić. Są też osoby, które same muszą uzbierać na swoje zachcianki. Ja jestem w takiej sytuacji pomiędzy. Połowę zbieram ja, a resztę dokładają się moi rodzice. Taki układ według mnie jest najsprawiedliwszy. Uczy mnie w pewnym sensie jak oszczędzać i pokazuje, że nic nie jest tanie. Obecnie zbieram na nowe buty, gdyż te co mam są w koszmarnym stanie. Niektórym zbieranie pieniędzy w jakimś celu kojarzy się z zarabianiem i pracowaniem. Niekoniecznie. Przecież można je odkładać. Znając życie na każde święta wszyscy dostajemy pieniądze od bliskich. Może zamiast je wydać od razu, przemyślmy to. Możemy przecież nie pracować, a zarobić, np. sprzedając niepotrzebne rzeczy. W ten sposób pomagamy rodzicom, jak i również przygotowujemy się do samodzielnego życia. Przedstawię Wam teraz kilka rad dotyczących oszczędzania i zdobycia pieniędzy.
  1. Ustal sobie cel! Gdy ustalisz sobie cel, będziesz miał/a motywację. Można też ustalić sobie okres czasu, który jest racjonalny do wymaganego osiągnięcia.
  2. Sprzedawaj! Przebierz swoje rzeczy/ubrania i wybierz te, których już nie używasz. Następnie możesz je sprzedać na portalach takich jak allegro, vinted. W ten sposób uzbierasz trochę pieniędzy, a przy okazji pozbędziesz się niechcianych rzeczy :)
  3. Nie kupuj zbędnych rzeczy! Jeśli w swojej szafie masz wszystko, to po co wydawać pieniądze na niepotrzebne rzeczy?  Kupuj tylko to co jest potrzebne. Przed zakupami zrób sobie listę i trzymaj się jej. Nie robiąc tego, kupisz więcej. To jest udowodnione.
  4. Więcej ruchu! Po co wydawać pieniądze na autobus bądź paliwo. Lepiej przejść się piechotą do pracy/szkoły. Nie dość, że zaoszczędzimy, to jeszcze się dotlenimy.
  5. Zrezygnuj z niepotrzebnych przyjemności! Rozumiem, że każdy potrzebuje odpoczynku. Ale ten odpoczynek nie musi kosztować. Zamiast wyjścia do kina/wycieczki, to spotkaj się ze znajomymi w domu. Też będzie fajnie :D
Zobacz więcej >

Książka pod tytułem. Tom 2

Dzień dobry! Ostatnio zauważyłam, że Książka pod tytułem bardzo przypadła Wam do gustu. Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym tomem, czyli drugim! Po raz kolejny mam przyjemność zrecenzować książkę wydawnictwa Kaktus, za co bardzo dziękuję.
Pierwszy tom był raczej książką-internetem. Tym razem mamy do czynienia z grą. Sam autor zaprasza nas do miłej zabawy ze znajomymi. Już pierwsza strona sprawiła, że książka zrobiła na mnie dobre wrażenie. Znowu twórca zaskakuje nas na każdej stronie ciekawymi zadaniami. Bardzo pomysłowy wstęp z awatarem i odciśnięciem kciuka. Jest możliwość wykonywania zadań samemu, jak i ze znajomymi. Bardzo fajnie, że nareszcie jest coś polskiego, co jest lepsze od zagranicznych rzeczy. W środku znajduje się również dużo wycinania i kolorowania. Bardzo fajne jest połączenie zadań ze szkołą. Podsumowując: Zdecydowanie ta seria książek jest dużo lepsza od Zniszcz ten dziennik. Ciesze się, że mam tą książkę, gdyż ostatnio bardzo często się nudzę. Takie książki pozwalają nam na rozwinięcie swojej wyobraźni i zabicie nudy. Idealnie nadaje się na prezent dla swoich małych, jak i dużych pociech. Gdybym miała jednak porównać tom pierwszy z drugim, miałabym wielki problem z wyborem. Obie książki są godne polecenia. "Książka pod tytułem. Tom 2" sprawi, że uśmiechniesz się od ucha do ucha i podładujesz baterie. W drugiej części znajduje się zadanie związane z następnym tomem. Jestem bardzo ciekawa co znalazłoby się w książce, gdyż można zauważyć, że autor ma nieograniczoną wyobraźnię :)
Zobacz więcej >

The false face

Czekając na autobus widzisz jak jedna dziewczyna rozmawia przez telefon. Najprawdopodobniej rozmawia ze swoją przyjaciółką. Umawia się na wspólne nocowanie, po czym rozłącza się. Następnie podchodzi do niej koleżanka. Dziewczyny zaczynają rozmawiać. Po dłuższej chwili ta dziewczyna, która rozmawiała wcześniej przez telefon, zaczyna obgadywać swoją przyjaciółkę...
Ile razy byliście świadkami podobnej sytuacji, fałszywej przyjaźni? Ile razy zauważyliście jak w Waszym otoczeniu pewna osoba udaje kogoś innego? Ja byłam świadkiem nie raz. To przykre jacy ludzie mogą być. Fałszywość ogarnęła już chyba cały świat. Może to teraz jest jakiś trend? Rozumiem, że każdy chce obracać się w towarzystwie osób miłych, godnych zaufania. To niestety nie jest powód, żeby na siłę zakładać maskę kogoś innego i zdobywać swoje cele. Teraz niech osoby, które zachowują się w powyższy sposób zastanowią się nad tym co robią. Może nawet my nie zdajemy sobie sprawy, że jesteśmy tymi osobami poszkodowanymi.. Dziwi mnie tylko po co tacy ludzie to robią. Po co udają kogoś innego. Ranią w ten sposób innych. Fakt, że udają innych kiedyś się wyda. Jak to mówią "Kłamstwo ma krótkie nogi". Takie osoby nie zajdą za daleko. Właśnie przez nich coraz więcej osób boi się zaufać komukolwiek. W głowie pojawia się wiele myśli. Może dana osoba jest dobrym/ą aktorem/aktorką, a może nie.. Niestety, albo i stety, ale ja nie widzę żadnych plusów  w takim zachowaniu.  A co Wy o tym uważacie?

"Fałszywość to taki potwór, który ma nogi krótsze niż kłamstwo, ale znacznie szybciej biega"
Zobacz więcej >

Książka pod tytułem

Witajcie moi drodzy! Dzisiaj post, który stanowi odskocznię od zwyczajnej tematyki. Kilka dni temu poproszono mnie o pocięcie, zniszczenie, po bazgranie, czyli przetestowanie nowej książki - Książka pod tytułemTwórcą jest Robert Trojanowski. Za książkę dziękujemy wydawnictwo Kaktus.
Na pewno kojarzycie książkę "Zniszcz ten dziennik". Ten wielki szał na nią.  Dzieło Roberta jest wykonane w tym stylu, tylko że według mnie jest dużo lepsze. Posiadam obecnie obie książki, więc z łatwością mogę to stwierdzić. Dziennik po jakimś czasie znudził mi się. Jego zadania wymagały wyjścia gdzieś poza dom, a ja szukałam czegoś na zabicie nudy w domu. Natomiast ta książka posiada tyle niezwykłym wyzwań/zadań, które można wykonać wszędzie. W książce Roberta, to my jesteśmy twórcami, bohaterami. Tak jak wskazuje autor - tylko od Nas zależy czy będziemy prawdziwymi artystami.  To my nadajemy tytuł. Ta książka to praktycznie przenośny internet. Dosłownie. Tak jak na innych portalach do niej też trzeba się logować. Co lepsze: nie potrzebuje WI-FI. To jest idealna lektura na obecną porę roku. Gdy siedzisz w domu,  warto wykorzystać swoją wyobraźnię. Na każdej stronie znajduje się dużo zadań z wycinaniem, kolorowaniem, darciem jak i z dowcipami. Czytając niektóre zadania można się uśmiać. To jedyna książka, z którą się kłócisz! Dzięki tej książce możemy zmienić się nawet w wirusów komputerowych. Podsumowując: Jestem bardzo zadowolona z tej książki. Polecam j dosłownie wszystkim i już wiem co kupię mojemu młodszemu rodzeństwu na Dzień Dziecka. Ta książka ma większy humor niż nie jedna osoba. Nadaje się idealnie na prezent. A teraz przedstawię Wam kilka przykładowych zadań tych wykonanych, jak i nie. Więcej zadań pokażę Wam już niebawem. Może nawet zrobię serię z tą książką. A Wy co o niej sądzicie? Planujecie zakup? A moze juz ją posiadacie? Dajcie znać w komentarzach :)
Zobacz więcej >

Po każdej burzy wychodzi słońce!

W życiu każdego człowieka nadchodzi taki dzień.. Dzień, kiedy już nie ma się na nic siły. Tracisz wiarę w siebie, w cokolwiek. W głowie krążą myśli, że wszystko nie ma sensu i jest po prostu do kitu. Wmawiasz sobie, że szczęście Ciebie opuściło i nie jest to Twój dzień. Pisze to dla Was akurat dzisiaj. Nie jest to przypadek. Tak się składa, że ja taki dzień miałam wczoraj.  Już od początku wiedziałam, że to nie będzie zwykły dzień. Wstając z łóżka można wszystko wyczuć. Tak też było w moim przypadku. Nie będę opowiadała szczegółowo, bo nie po to tu jestem. Powiem w skrócie: spadł mi telefon i zbiła się szybka; nie mogłam się na żadnej lekcji skupić; konkurs nie poszedł tak jak chciałam; przy składaniu zamówień dosłownie wszystko pomieszałam. Z pewnością zaliczę ten dzień do najgorszych w moim życiu. Na początku myślałam, że taki będę miała cały tydzień. W końcu jaki poniedziałek, taka reszta. Mam nadzieję, że się myliłam, gdyż dzisiaj miałam dobry dzień. Naprawiłam swoje "błędy" popełnione wczorajszego dnia. Pojechałyśmy na zawody w lekkoatletyce i udało mi się zająć 3 miejsce w biegu na 100m. W pchnięciu kulą nie było aż tak dobrze. Zajęłam 7 miejsce, ale lepsze to niż ostatnie. Najważniejsze, że ten dzień nie był pechowy. Dużo się śmiałam i poprawiłam swój humor. Teraz już wiem, że jeżeli będę miała zły dzień, to na pewno potem spotka mnie coś dobrego. Nawet jeżeli to nie będzie prawdą, to radzę Wam mieć podobne podejście i nie przejmować się niczym. Każdemu może zdarzyć się zły dzień. Nawet jeśli wiesz, że nie idzie Ci najlepiej,  nie panikuj. Weź kilka głębokich wdechów i idź dalej. Po każdej burzy wychodzi słońce. Myślmy pozytywnie!

Zobacz więcej >

Life in the countryside or in town?

Postawmy pytanie "miasto czy wieś?". Zapewne kogo się nie spytamy, to odpowiedź brzmi "miasto". Czy tylko dlatego, że są stereotypy, że w mieście jest nowocześniej? A może dlatego, że bycie wieśniakiem to wstyd? Gdyby zastanowić się dokładniej, to na wsi nie jest tak jak przypuszczamy. Wielkim plusem tego miejsca są: świeże powietrze, spokój, kontakt z przyrodą. Jedyny minus jaki dostrzegam to daleka droga do centrum miasta, szkoły. Ale nie tylko tym się żyje. Są samochody, dzięki którym na miejscu jesteśmy w 15 minut. To nie problem. Teraz zastanówmy się nad miastem. Miasto.. Kojarzy nam się z wysoko rozwiniętą technologią, zabawą, imprezami, ale również ze spalinami, zanieczyszczeniami. Tak naprawdę warunki do życia lepsze są na wsi, jednak człowiek bierze pod uwagę udogodnienia. Osobiście ja mam wielki dylemat. Lubię wieś. Tam jest coś takiego czego nie ma w mieście, a jeżeli chodzi o dostęp do internetu, to nie ma większego problemu. Teraz internet jest wszędzie. Co to dla naszej technologi. Jednocześnie pasuje mi to, że w mieście mam wszystko pod ręką. Właściwie biorąc pod uwagę to co dzieje się na świecie, to ludzie zaczęli łączyć te dwa miejsca. W mieście zaczynają sadzić warzywa, hodować zwierzątka. Natomiast na wsi próbują swoje przytulne domki unowocześnić. Takie rozwiązanie również wybrała moja rodzina. Mieszkam w mieście, ale codziennie spotykam się z elementami krajobrazu wsi, tak jak widzicie na zdjęciach. A Wy gdzie wolelibyście zamieszkać? Miasto, wieś, a może misz-masz? :)
Zobacz więcej >

Pięć porad dla (nie tylko) początkujących blogerek

Hej! Sam tytuł już zdradza o czym przygotowałam dla Was dzisiejszy post. Wiem, że niektórzy mogą zdziwić się, że taki właśnie pojawia się u mnie na blogu. Tworzę swój kącik w internecie dopiero osiem miesięcy, więc nie mogę uznać siebie za profesjonalną blogerkę. Jednak ostatnio dostaje sporo pytań i próśb dotyczących rad w blogowaniu. Postanowiłam podzielić się z Wami moimi radami dla (nie tylko ) początkujących blogerek. Może komuś się przydadzą, kto wie... Dla uatrakcyjnienia posta wyjątkowo zrobiłam tekst przeplatany zdjęciami. Zapraszam do czytania :)
Zobacz więcej >

Depression is associated with an increased risk of suicidal thoughts, self harm and suicide.

Jak pewnie większość z Was wie, dużo osób robi sobie krzywdę. Występuje to przeważnie pod postacią cięcia się. Ale zastanawialiście się po co to robią? Nie za bardzo orientuję się w tym temacie, ponieważ ja się nie okaleczam, ale często się nad tym zastanawiałam. Można zrobić trzy grupy. Osoby, które robią sobie krzywdę dla szpanu, osoby, którym to sprawia przyjemność, a trzecia grupa to osoby które mają konkretny powód, problem. Nie rozumiem za bardzo osób z pierwszej grupy. Robienie czegoś tylko dla szpanu? To trochę chore, ale czego dzisiejsza młodzież nie zrobi dla "fejmu"... Z resztą ja w ogóle nie rozumiem jak robienie sobie krzywdę może być popularne. Przechodząc do drugiej grupy, czyli robienie sobie bólu dla przyjemności. Niektórych to ja nawet rozumiem. Tak jak niektórzy lubią gdy coś się wokół nich pali, to inni tną się. To tak jakby jakaś choroba. Tacy ludzie mają coś z psychiką i dobrze by było jakby ktoś spróbował im pomóc. Ostatnia grupa, chyba najliczniejsza.Wiele młodych ludzi boryka się z problemami. W wieku nastoletnim jest ich chyba najwięcej. Niestety takie osoby nie rozmawiają  o tym z nikim i to wszystko tłumią w sobie. Okaleczanie się to oznaka słabości, poddania się problemom. Dlatego naszym zadaniem jest pomagać takim osobom, rozmawiać z nimi. Za kilka lat będzie wszystko dobrze, będą chcieli o przeszłości zapomnieć, ale blizny zostaną na zawsze.. Dlatego teraz zwracam się do Was. Nie krzywdź swojego ciała, nie tnij się. Porozmawiaj z bliskimi. To dużo lepsze rozwiązanie. Jeżeli wiesz, że ktoś ma z tym problem, postaraj się mu wybić to z głowy.
Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego posta wszyscy zastanowimy się nad tym tematem.
Zobacz więcej >
R I L S E E E © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka