Internet to tylko zło? Bzdura!

W sumie to nie wiem od czego zacząć. Nie wiem czy to ma być post o pierwszym spotkaniu internetowych przyjaciółek i  kilometrach, które nie istnieją. A może to ma być zwykły opis wczorajszego spotkania? Szczerze? Żadna z tych opcji mi nie odpowiada. Nie chcę zrobić zwykłego postu, który nie wnosi nic nowego do życia innych ludzi. Ale czekajcie! Właśnie oto w tej chwili przyszła do głowy mi świetna myśl, bynajmniej mam taką nadzieje... Zacznę od pojęcia, które wydaje się wszystkim banalne - internet. W mowie naukowców jest to największa sieć komputerowa, łącząca komputery na całym świecie. Łączy ludzi przysyłających miliardy bajtów informacji każdego dnia. A jak to pojęcie prezentuje się w oczach nastolatków? Internet dla nas jest czymś, co umożliwia kontaktowanie się ze znajomymi, przeglądanie wiadomości, robienie zakupów i granie w gry. Ostatnio głównie skupia się na tym pierwszym zjawisku. Większość dnia spędzamy na facebook'u. Nie ważne co robimy, ta aplikacja wciąż działa. Mówię tak ze swojego doświadczenia. W sumie ciesze się, ponieważ internet staje się pożyteczny. Nie marnujemy naszego czasu i nie "ogłupiamy" swojego organizmu grając tylko i wyłącznie w gry. Tą wielką sieć zaczęliśmy wykorzystywać do nawiązywania kontaktów. Jednak co o tym myślą nasi rodzice? Są przeciwni. Uważają, że w internecie na każdym kroku można spotkać przestępce i każda osoba z która piszemy, nie jest sobą. Jest kimś innym. Niestety mało z tego jest prawdą. Nie zrozumcie mnie źle. Nie mówię, że w internecie nie kryją się przestępcy. Chodzi mi o to, że my też mamy swój rozum i jesteśmy ostrożni. Warto to im wytłumaczyć. Oni to po jakimś czasie zrozumieją, bo każdy organizm ma coś takiego w sobie, że jest źle nastawiony do pewnych, nowych rzeczy. Ma jakieś czarne myśli. Moja mama też strasznie się bała o mnie, gdy nawiązywałam pierwsze internetowe znajomości. Teraz też ma małe obawy, ale to jak każdy. Najważniejsze jest, że cieszy się z tego co robię. Wie, że nie marnuję czasu na głupoty, tylko zajmuje się tym, co  lubię. Gdyby nie blog, nie poznałabym nigdy tych wspaniałych osób, które widzicie na zdjęciach poniżej. Internet nie jest wyłącznie bezużytecznym, nic nie uczącym wynalazkiem. Wręcz przeciwnie. Warto przekazać to rodzicom. To jemu zawdzięczam to, że doszło do mojego spotkania z cudownymi dziewczynami: Agą, Łucją, Julką i Wioletą. Mogłam zrobić mini zlot, który z wielką chęcią bym powtórzyła i na pewno tak się stanie. Jeśli chodzi o przebieg spotkania, nie będę opisywać go minuta w minutę. Razem z moją siostra o 11 byłyśmy już w Warszawie. Czekała na nas Agnieszka z Łucją. Trochę nas "oprowadziły" , pomijając fakt, że same się trochę gubiły. Ale w końcu Warszawa to wielki labirynt i nie dziwie im się. Potem dołączyła do nas Julka i poszłyśmy na kawę. Było świetnie. Szkoda, że mało osób przyszło, ale i tak jestem zadowolona. Miałam okazję podróżować pociągiem i poznać dziewczyny osobiście. W ferie powtórka! Na koniec chciałabym poprosić, żeby każdy coś wywnioskował z tego wpisu. Trochę się napisałam, ale mam nadzieję, ze teraz każdy będzie potrafił przekonać rodziców do tego, że internet nie jest taki zły, jak o nim mówią. 

Zobacz więcej >

Życie nie polega na tym, by mieć - chodzi raczej o to, by bardziej być

Osoby, które dużą wagę przywiązują do rzeczy materialnych. Zawsze sprawdzają z jakiej firmy pochodzi dana rzecz. Święta bez prezentów nie maja dla nich magii. Dobro materialne jest dla nich głównym źródłem szczęścia i do niego dążą. Najchętniej by nie dawali, tylko brali, brali i brali. Chcieliby posiadać wszystko. Oczywiście tylko to, co ma jakąś wartość. W skrócie mówiąc - materialiści. Może trochę ubarwiłam to pojęcie, ale chciałam je przedstawić w odpowiednim świetle. Dla niektórych ten temat może wydawać się nieznajomy, ale tak naprawdę w każdym z nas jest cząstka materialisty. Nie musisz zaprzeczać. Gdybym chciała, podałabym kilka przykładów, ale wiem, że Ty równie dobrze możesz to za mnie zrobić. A dlaczego poruszam ten temat właśnie teraz? Obecnie trwają Święta. Wszyscy (albo i nie) obdarowujemy siebie wzajemnie prezentami. Nie jest to najważniejsze i nie powinno być. Aczkolwiek znajdują się takie osoby (sama osobiście je znam), które zwracają uwagę na to co dostają.  Każdy się z upominków cieszy, ale nie powinniśmy być wybredni. Materialiści sami daliby nie wiadomo co, ale wymagają Bóg wie czego. Nie powinno tak być, bo przecież rzeczy nie są najważniejsze. Z historii wiem, że gdy stanie się jakaś większa katastrofa, rzeczy materialne z wyższej półki tracą swoja wartość. Wtedy najważniejsze są małe rzeczy oraz bezpieczeństwo, najbliżsi. Pomyślmy nad tym i zamiast wymagać czegoś, wymagajmy miłości. Starajmy wyprzeć z naszego wnętrza cechy materialistów. Cieszmy się z małych prezentów, a nawet gdy ich nie otrzymamy - cieszmy się z tego, że ta druga osoba przy nas jest. Jak najwięcej się uśmiechajmy. Bowiem jeden uśmiech wart jest więcej niż tysiąc słów! 

Zobacz więcej >

CIY: Świąteczne pierniczki

Tam, tu też, a i tam również! O Świętach mówią w każdym miejscu, nawet w najmniejszym zakamarku. Zdaję sobie z tego sprawę, że blogi nie są wyjątkiem. Chciałam przygotować dla Was coś innego, bo wiem, że nie wszyscy lubią czytać w kółko to samo. Post miał być z zimowymi zdjęciami. Tak, liczyłam na śnieg, ale jak to mówią 'Umiesz liczyć? Licz na siebie.". Niestety puszek mnie zawiódł, zatem musiałam wymyślić coś nowego. U mnie przygotowania do Świąt idą pełna parą, a w tym roku nareszcie wyszły mi moje pierniczki. Postanowiłam, że pomogę Wam w kuchni i podzielę się tym przepisem. Wiem, że dużo osób robi je w swoich domach i przepisów jest masa, ale nie każdy jest dobry. Tak miałam ja. Pierniczki mi nie wychodziły. Nareszcie znalazłam idealny przepis, który podam Wam na końcu. Dzisiaj miałam taki fajny dzień. W zasadzie to on nadal trwa... No ale opowiem co się działo. Była u mnie Wigilia klasowa i z tego powodu nie było lekcji. Pierwszy raz moja klasa była zgrana! Aż mi się smutno zrobiło, że nareszcie się zgraliśmy , a za kilka miesięcy musimy się rozstać. Niestety jedno się zaczyna, a drugie kończy. Ale to inny temat, który może kiedyś poruszę. Przypomniało mi się o ważnej rzeczy,  a mianowicie o tym, iż nadal możecie wysyłać w wiadomości na mojego fanpage swoje numery telefonów. Już nawet sporo ich się zebrało, ale czekam na więcej! Jeśli chcesz, żebym złożyła Ci życzenia, to na co czekasz?  Natomiast jeśli chcesz zobaczyć jak wyglądają moje przygotowania, to zapraszam na blogowego snapchata: rilseee_blog . A jak przebiegają u Was przygotowania? Oto podsuwam Wam mój przepis:
Składniki: 2 szklanki mąki pszennej; 1 łyżeczka sody; 3 łyżki miodu; 5 łyżek miękkiego masła; 1/2 szklanki cukru; 1 jajko; 3 łyżeczki przyprawy do piernika; 2 łyżeczki kakao.
Sposób przygotowania: Mąkę przesiewamy i dodajemy resztę składników, pamiętajmy by masło było miękkie. Lepiej jest je odpowiednio wcześniej wyjąć z lodówki. Zagniatamy dokładnie ciasto, formujemy kule i wkładamy na pół godziny do lodówki. Rozwałkujemy je na grubość 4-5mm, podsypujemy wałek i blat mąką, by ciasto się nie kleiło. Nie przestraszcie się, bo będzie ono strasznie klejące. Wycinamy kształty i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy ok. 10min, uważając by się nie przypaliły. Wydaje się to krótki czas i niemożliwe na przypalenie, a jednak. Gdy pierniczki trochę ostygną, należny włożyć je do szczelnych pojemników na kilka dni. Spowoduje to, że będą bardziej miękkie i kruche. Można je potem udekorować. Smacznego!

Kolejny post pojawi się już po Świętach, także chciałabym złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia. Wesołych Świąt spędzonych w gronie najbliższych, dużo zdrowia, odpoczynku i zrealizowania wszystkich planów w nadchodzącym roku! Buziaki :*


Zobacz więcej >

W czym tkwi magia Świąt?

Pada  śnieg, pada śnieg, dzwonią dzwonki sań. Co za radość, gdy saniami można jechać w dal. Gdy pada śnieg, pada śnieg , dzwonią dzwonki sań, a przed nami i za nami wiruje tyle gwiazd (..). Jestem przekonana, że czytając powyższe słowa, nuciłeś sobie znaną nam wszystkim melodię. Zrobiła się świąteczna, przyjemna atmosfera (bynajmniej próbowałam ją wywołać). Ale czekaj, czekaj! Gdzie jest ten biały, zimny puch? Gdzie się podział śnieg? Nie ma. Porostu nie ma i w najbliższym czasie go nie będzie. Jaki to zatem jest czynnik? To własnie sprawia, że większość osób nie czuje tych wspaniałych Świąt. . Od razu mówią "Bez śniegu nie ma Świąt" . Być może i Ty znajdujesz się wśród nich, ale nie wiem i nie będę pochopnie oceniać. Przyznam się szczerze, że trudno mi było wkroczyć w tą atmosferę z pogodą jak na wiosnę. Zazwyczaj ze wszystkim skakałam już na początku grudnia, a teraz obudziłam się z tydzień temu. Aczkolwiek Święta to nie tylko śnieg, prezenty, czy wolne od szkoły. Przecież w Święta chodzi o zupełnie coś innego. Teraz liczą się rzeczy duchowe, a nie materialne.  W Wigilie cała rodzina zasiada przy jednym stole. To coś niesamowitego. To ten jedyny czas, w którym każdy ma czas dla swoich bliskich. Niestety My o tym zapominamy. Ty i ja. Chciałabym przypomnieć Tobie, że pomimo braku zimy, Święta są cudowne. Nie pozwól by taki czynnik wszystko zepsuł. Nie zapomnij, o co tak naprawdę chodzi w tym okresie. Magia nie tkwi m.in w śniegu, lampkach. Tak, to jest magiczne, ale prawdziwa magia trwa w miłości. Boże Narodzenie to czas, który powinien być pełen radości, miłości, czasu spędzonego z rodziną. To własnie teraz jest czas na zapomnienie wszystkich smutków i na wybaczenie. Właśnie o to chodzi w te piękne Święto. W ten cudowny dzień, nie zapomnijmy co tak naprawdę jest najważniejsze. Do Wigilii zostało 5 dni. Już teraz chcę poprosić Ciebie, abyś przy składaniu życzeń dobrze się zastanowił. Oby te wszystkie życzenia nie były wyklepane, tylko chcę, żeby one były prosto z serca. Jeśli nadal nie czujesz tych Świąt, możesz zrobić to co ja. Wyjść na jarmark świąteczny, ubrać choinkę z rodziną przy cudownych piosenkach, razem upiec pierniczki. Możliwości jest wiele. Takie rzeczy umilą nam czas, ale nie podtrzymują Świąt. Niejednym o Bożym Narodzeniu przypomina zapach cynamonu, mandarynek. Tobie również różne inne rzeczy mogą stwarzać atmosferę, ale nie zapomnij co jest najważniejsze. A teraz, gdy przeczytałeś wszystko, zastanów się. Czym dla Ciebie są te Święta? Czy to tylko śnieg, prezenty, Mikołaj, lampki i odpoczynek?

Zobacz więcej >

Mniej nieśmiała bywałam w snach

Przed przystąpieniem do dalszego czytania, zadaj sobie pytanie. Czym jest nieśmiałość? Jeśli odpowiedziałeś na to pytanie, możesz ominąć następne cztery zdania, a jeśli nie, to już tłumaczę. Nieśmiałość nie jest pojęciem do końca zdefiniowanym, ale jest to cecha, która charakteryzuje się tym, że człowiek jest 'paraliżowany'.  Polega na odczuwaniu ostrożności i niepewności w kontaktach z niektórymi ludźmi. Zwłaszcza z osobami, które widzimy pierwszy raz na żywo. Ludzie nieśmiali częściej przejmują się opiniami innych. Na pocieszenie powiem, że ludzie nieśmiali nie są wybrykami natury. Tę cechę posiada każdy z nas, tylko nie każdy potrafi ja pokonać. Jeśli nie wierzysz, to pomyśl czy kiedykolwiek spotkała Cie krępująca sytuacja np. z chłopakiem, bądź na występie? Na pewno tak, tylko może akurat udało Ci się zwyciężyć. To zjawisko w pewien sposób może być urocze. Osoba, która posiada omawianą cechę, jest tajemnicza. To czasami sprawia, że nabieramy chęci do poznawania jej. A nawet takie osoby czasami lepiej się prezentują, niż te, które non stop coś mówią, chcą aby o nich mówiono wszędzie i są aż za bardzo otwarte. Aczkolwiek lepiej jest walczyć z nieśmiałością. Z taką cechą trudniej jest potem w przyszłości. W dzieciństwie wszystko załatwią rodzice, ale jak przyjdzie czas, w którym będziesz chodzić na rozmowy kwalifikacyjne.. Wszystkie karty zostaną wyłożone na stół. Dobrym przykładem może być główna bohaterka z Austin i Ally. Ally ma przecudowny talent do grania i śpiewania. Niestety drogę do kariery zamyka.. nieśmiałość. Jeśli ktoś to oglądał, to wie jak jej z tym trudno. Jednak w pewnym sezonie zaczyna z tym walczyć. Wychodzi w kostiumie na scenę, ale wychodzi! To już pierwszy krok. Dzisiejszy post ma być w pewnym stopniu taką motywacją. Chcę przekazać, że warto robić malutkie kroczki w stronę pozbycia się tego 'paraliżu'. Warto ustawić sobie to na cel w nadchodzącym roku. Aby trochę Tobie pomóc, przygotowałam dla Ciebie pierwszy krok.  Pamiętaj, ze jeśli jesteś nieśmiały w jednej sytuacji, to nie we wszystkich innych! Jeśli boisz się wystąpień publicznych, zacznij od publiczności jednoosobowej.Potem stopniowo ją rozmnażaj. Tak samo możesz zrobić w innych sytuacjach. Kiedy znajdziesz się w towarzystwie nieznanych Ci osób, to nie myśl obsesyjnie przez cały czas o tym, że na pewno zaraz się skompromitujesz, mówiąc lub robiąc coś niestosownego. Jeśli będziesz zachowywać się nienaturalnie, wtedy na pewno o wiele szybciej zwrócisz na siebie uwagę. Postaraj się zwalczyć tę blokadę. Pokonaj siebie i uwierz, że możesz!
koszula - Shein  |  kurtka - Shein
Zobacz więcej >

Świąteczny szał: inspiracje & propozycje

No i się zaczyna... Czas planowania, przygotowywania. Czas pełen emocji, miłości, ciepła i braku miejsc na parkingach przy centrach handlowych . Czas, który jest wyjątkowy. Oczekiwania na Święta Bożego Narodzenia, to chwile szczególnie ważne. Każdy bowiem chce zdążyć wszystko zrobić, dopiąć na ostatni guzik. Zostało zaledwie 10 dni. To bardzo mało. Ja już dzisiaj kupiłam prezenty dla bliskich i miałam zabrać się za świąteczne sprzątanie. Niestety szkoła wygrała, ale tym zajmę się jutro. Teraz chciałabym pomóc trochę Wam. Mianowicie przygotowałam dla Was dawkę inspiracji. Chcę Was zainspirować i podpowiedzieć jakie podarunki możecie kupić, jaką stylizację na Święta i za zabawę sylwestrową uszykować. Chcę Was natchnąć również do dekoracji swojego domu lub swojego małego kącika, który znajduje się właśnie w nim. Ja jestem osobą, która uwielbia stwarzać tą magiczną atmosferę. A teraz już nie będę przedłużać, tylko przejdę do konkretów..
Zobacz więcej >

Jestem tutaj gościem, jestem kimś wyjątkowym.

Widząc ten post pewnie zastanawiacie się kim ja jestem i co tutaj robię. Odpowiedź na to pytanie jest banalnie prosta. Autorka tego bloga- Milena zaproponowała mi napisanie posta, abym mogła się Wam przedstawić, opowiedzieć trochę o sobie. A więc... Mam na imię Natalia i jak zapewne się domyślacie również prowadzę bloga- klik. Na tym świecie żyje zaledwie 14 lat, a na blogu tworzę od prawie dwóch (fakt, miałam przerwy, ale teraz wytrwale dążę do celu i nie poddaje się, żeby coś osiągnąć.) Interesuje się fotografią, trenuje karate. Jestem osobą o silnym charakterze, ale kiedy trzeba potrafię pomóc i pocieszyć. Niektórzy z Was pomyślą sobie "ale co w Tobie jest takiego wyjątkowego, że tutaj jesteś?" Otóż... wszystko. Każdy z Nas ma w sobie coś wyjątkowego, co czyni go kimś niepowtarzalnym i wyróżniającym go od reszty wszechświata. Nigdzie nie znajdziecie dwóch takich samych osób, niczym nie różniących się od siebie. Śmiało każdy z Nas może powiedzieć, że jest kimś wyjątkowym i nikt nie ma prawa powiedzieć inaczej. Składa się na to Wiele cech, które nawet niezauważalne siedzą w Nas w środku. Czasami są to drobnostki, w innym wypadku są to rzeczy zauważalne na pierwszy rzut oka. Nie dajcie zwieźć się słowom innych ludzi, którzy krytykując Was czerpią z tego przyjemność. Wytykając Wasze błędy, mówiąc, że jesteście do niczego dowartościowują się i czują się lepsi. Robią to najczęściej z zazdrości, że jesteście od nich w czymś lepsi. Nigdy nie warto przejmować się opinią innych ludzi, którzy tylko działają na naszą niekorzyść. Satysfakcją dla nich jest każdy nasz upadek, każda porażka. Nie daj tego po sobie poznać. Pamiętaj! Jesteś kimś wyjątkowym, jesteś sobą!

Na koniec chciałabym Was serdecznie zaprosić do odwiedzenia mojego bloga, mam nadzieję, że tym krótkim postem tematycznym zachęciłam Was do sięgnięcia po więcej i dodania mojego bloga do obserwowanych. Było mi bardzo miło, mając możliwość napisania takiego posta u Mileny i jeszcze raz bardzo jej za to dziękuję!

Zobacz więcej >

Już dorównałam swoim rówieśnikom!

Hej! W moim wnętrzu znajduje się dużo pozytywnych emocji, uczuć. Przez to wszystko żadne zdanie mi się nie skleja. Nie ma słów, które by mogły opisać to w 100%. Nareszcie jestem w pełni rówieśniczką mojej klasy, kolegów i znajomych. Tak, tak. Dzisiaj są moje urodziny i mam już równe piętnaście lat. Czy je świętowałam? Oczywiście. Zabrałam moje koleżanki i przyjaciółki na kręgle do klubu, a następnie na pizzę. Pomimo tego, że zajęłam przedostatnie miejsce ( czyt. szóste) było świetnie. Przed chwilą rozeszła się moja rodzina. Świętowanie z tymi najbliższymi również jest ważne. Moja mama specjalnie dla mnie upiekła tort. Możecie zobaczyć go poniżej. Jest przepyszny! Najlepszą rzeczą dzisiejszego dnia był prezent. Pewnie sobie pomyślicie "materialistka", ale chcę wyprowadzić Was z błędu. Nie przywiązuję zbytnio wagi do prezentów, ale ten od rodziców.. Aaaa! Kolejny dowód, że marzenia się spełniają. Dostałam bilet na koncert Rihanny w 2016r! Nadal nie mogę w To uwierzyć. Jestem tak padnięta i podekscytowana całym tym dniem, że nie mam na nic siły. Dlatego wybaczcie za tak krótki, 'gadany' wpis. Czasami dostaje dużo pytań na temat tego, jak to jest urodzić się w grudniu. Chodzi o to, że jestem przeważnie ta najmłodsza. Muszę przyznać, że kiedyś strasznie byłam na to zła. Wszyscy mieli już ileś lat, a ja jeszcze nie. Czekałam i czekałam. Jednak teraz to się zmieniło. Cieszę się, że urodziłam się w taki dzień, jaki się urodziłam. Nie zmieniłabym tego. Pomijając fakt, że będę miała najpóźniej z moich znajomych prawo jazdy, pocieszam się jedną rzeczą. Przecież są osoby, które urodziły się jeszcze później. Ale jakby tak pomyśleć.. Urodziłabym się kilka tygodni później i chodziłabym do drugiej gimnazjum. Trochę to śmieszne, bo niby dzieli mnie "rok" od nich, a tak naprawdę to tylko kilkanaście dni. A Wy kiedy obchodzicie swoje urodziny? Teraz już na zakończenie chciałabym podziękować wszystkim za życzenia! Te w realu, na facebook'u, i przez telefon! Dziękuję bardzo za to, że tyle osób o mnie pamięta! Dobranoc :*

Mam jeszcze jedną informację. Oprócz małej akcji, czyli życzeń przez telefon, postanowiłam dorzucić coś jeszcze. Przed świętami wybiorę jedną osobę, która będzie najbardziej aktywna na blogu i wyślę jej mały prezencik. Oczywiście skontaktuje się ze zwycięzcą droga mailową. Także zachęcam do komentowania!

 bluza - wholesalebuying  |  sweter -  wholesalebuying
Zobacz więcej >

Nowy miesiąc = nowe ...

Tak jak każdego pierwszego dnia miesiąca zakładam nowe soczewki, tak teraz również zrobi to mój blog. Przejrzy na nowo. Wspominałam Wam już wcześniej, że planuję nowe zmiany. Zaniedbałam trochę bloga. Inni opuszczają się w nauce, a ja zrobiłam to w blogosferze. Mam właśnie zamiar to zmienić! Pierwszą taką zmianą i nowością jest grupa moich czytelników. Założyła ją Patrycja, za co bardzo dziękuję. Wszystkich zapraszam do dodawania się: Rilseeenators . Jeszcze się nie rozkręciła, gdyż nie miałam zbyt dużo czasu na rozwinięcie jej. Obiecuję, że już w ten weekend się nią zajmę. Mam nadzieję, że dzięki niej będę miała z Wami lepszy kontakt. Na tym mi bardzo zależy.  Kolejne zmiany, które chciałabym wprowadzić, nie są do końca jeszcze pewne. Chciałabym poznać Wasze zdanie. Co myślicie o tym, żebym wznowiła swoją działalność na ask'u oraz założyła snapchat'a blogowego? Mam swojego prywatnego ( rilseee), ale na snapie blogowym mówiłabym do Was dużo. Koniecznie piszcie w komentarzach jakie jest Wasze zdanie. Jeśli chodzi o zmiany w portalach społecznościowych, to by było na tyle. Teraz przejdę już do bloga, wyglądu i treści. Zastanawiałam się nad zmianą design'u, ale stwierdziłam, że za bardzo się do obecnego wyglądu przywiązałam. W najbliższej przyszłości nie planuję zmiany. Tak samo zmian nie planuję w systematyczności. W każdy wtorek i w każdą sobotę - nowy post. Zostaję nadal przy obecnej tematyce. Wiem, że ostatnio moje wpisy nie były za bardzo dopracowane i satysfakcjonujące. Od teraz spinam cztery litery i już od następnego wpisu zobaczycie zmianę! Postanowiłam także, że zacznę zbierać na obiektów do lustrzanki. Brak jego na początku mi nie przeszkadzał, ale teraz czuję, że go potrzebuję. Zobaczymy jak długo mi się zejdzie na uzbieranie potrzebnej kwoty. Może pomogą mi w tym święta. A, właśnie! Chciałabym Was poinformować o tym, iż 28 grudnia będę w Warszawie! Jadę tam do mojej kochanej Agi . Aga również jest blogerką ( klik ) i fajnie byłoby spotkać się jeszcze z kimś. Także jeśli ktoś mieszka w Warszawie, albo blisko jej , a nawet tego dnia znajdzie się tam - piszcie w komentarzach. Może uda nam się zrobić małe spotkanie. Byłoby super! Jeśli by to wyszło, planowałam nawet w przyszłym roku trochę pozwiedzać Polskę i odwiedzić kilka miejsc. A teraz już ostatnia rzecz i chyba najbardziej Wam się spodoba. Już coraz bliżej wyczekiwane przez wszystkich Święta. Planowałam zorganizować rozdanie/konkurs, ale pomyślałam, że wtedy wygra tylko kilka osób. Postanowiłam, że w zamian złożę Wam życzenia. Ale to nie będą takie przez internet. Chcę Wam złożyć życzenia telefonicznie albo sms'em . Wiem, że możecie mieć małe obawy, ale spokojnie. Jeśli ktoś chciałby otrzymać takie życzenia w Święta, piszcie swoje numery w wiadomościach na moim fanpage: klik . Jeśli ktoś chce wysłać życzenia do mnie, o numer może spytać się również w wiadomości na stronie. Już w tą sobotę jest dla mnie bardzo ważny dzień, a mianowicie obchodzę swoje urodziny. Jeśli dam radę, szykujcie się na coś nadzwyczajnego. A tymczasem czekam na Wasze propozycje dotyczące postów i zmian. Koniecznie napiszcie mi, co sądzicie o ask'u, snapie blogowym i o wszystkich zmianach. Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam, wszystko pójdzie w dobrym kierunku i ten mały kącik będzie się rozwijał. Wytrwałych zapraszam do oglądania nie małej ilości zdjęć. Pozdrawiam :*
Zobacz więcej >
R I L S E E E © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka